Cytuj:
Oryginalnie napisane przez Lasooch
Cóż, nie zabiję się, bo nie chcę, ale ja nie mówię o śmierci klinicznej tylko o samobójstwie.
|
Jeśli chodzi Ci o samobójstwo to Ci też gwarantuje,że się nie zabijesz... Obok samobójstwa musi się pojawić skrzywienie psychiczno-emocjonalne, którego, wnioskując po Twoich postach, nie stwierdzam

. I nie mówię tu o żadnym przeznaczeniu (na które mam swój własny, niereligijny pogląd), tylko o naturalnej kolei rzeczy. Takiej jak np.- choroba psychiczna (już po części wyrok śmierci), akt samobójstwa, bycie martwym- spełnia się to co mówiłem- gdyby "ktoś" to oglądał "z góry" to zobaczyłby zapewne przeszłość, teraźniejszość i przyszłość zamknięte w jednym punkcie zwanym śmiercią.