"Rrrrwa mać!"
Czytałem całą (?) sagę o wiedźminie, tj. pięć tomów od "Krwi elfów" począwszy, a na "Pani jeziora" skończywszy. Nie żałuję ani minuty poświęconej na te utwory - istne arcydzieło. Bardzo Sapkowskiemu zazdroszczę stylu, a pisząc własne teksty fantastyczne wzoruję się głównie właśnie na nim.
Chciałbym przeczytać jego pozostałe utwory, ale jakoś się nie mogę za to zabrać.
