Zobacz pojedynczy post
stary 25-06-2008, 13:31   #5397
Kafffffar
Zbanowany
 
Data dołączenia: 11 10 2006
Lokacja: Cz-wa

Posty: 478
Imię: Kafar~
Profesja: Royal Paladin
Gildia: Rise
Świat: Morgana
Poziom: 100
Domyślny

Widze mala lekcja Histori ^^
Po pierwsze w pewnym momencie SR bylo druga gildia na servie.I nie bylo to w czasie wojny.Pewnie bylo to spowodwane tym ,ze poprostu dostawal inva kazdy kto mial lvl 80+ i znal kilka osob z gildi.W tym czasie najmocniejsze gildie podzielily sie na kilka innych. I w taki oto sposob przez nie dlugi czas SR bylo 2 gildia na servie.Ale dlatego wczesniej napisalem "TEORETYCZNIE" bo wiem ,ze byly tam same miernoty ktore wyszly z gildi jak zaczela sie wojna i tak na prawde ta gildia nic nie znaczyla bo byla to zbieranina noobkow Dlatego dodalem slowo "TEORETYCZNIE".
Po drugie nie wiem jak to bylo jak bili Saweha i Tenszina nie bylo mnie wtedy.Wiem ,ze wrocilem po jakims miesiacu nie grania i powiedzieli mi ,ze jest wojna wiec z ludzmi troche pobiegalismy po tych co sa online ale wszyscy siedzieli w domkach albo w pz.Pod wieczor zalogowlem i pobieglem tam kogos ubic w AB for fun i jak mialem pz przybiegl Jessie i zaczol mnie karac.Potem dobiegl Vince i z 5-6 smieci z Shadowless.(Zaden z nich wczesniej nie byl w wojnie )A ,ze wrocilem po dosc dlugim czasie nie grania nie bylem uzbrojony ani w T ringi ani w Mwale wiec nie bylo opcji zebym uciekl przed nimi Wiec po straceniu wszystkich runek padlem.(Pierwszy moj ded od jakiegos 55 lvlu od gracza ^^)
Ale to nie byla raczej zbyt doswidczona grupa... SR nie przybieglo mi pomoc bo jak juz wczesniej wpsomnialem byli miernotami( z malymi wyjatkami) i mysleli ,ze jak bije mnie Jessie (ktory byl w gildi Russela) to juz jestesmy hunted od calej gildi jego. Potem Jessie , Vince i te smieszne pionki z Shadowless zrobili gildie z Sawehem i miala byc wojna ale dupa z tego wyszla bo sie ludzie pogodzili ,a jedynym poszkodowanym tego wszystkiego bylem ja ^^ Z SR wyszedlem i poszedlem grac na Pandorie bo kazdy olal mojego deda i cieszyl sie ,ze dalej bedzie mogl spokojnie expic.Dlatego jak juz wczesniej wspomnialem do tej pory zaluje ,ze odszedlem od Saweha ktory dla kumpli byl w stanie zrobic praktycznie wszystko i poszedlem do gildi z jakimis smiesznymi Hiszpaniami (Dasol,Kharm,Trius etc) .I zeby byla jasnac nie odszedlem dlatego ,ze padlem bo nie naleze do takich graczy ale dlatego ,ze zawidolem sie na "kumplach" ktorym zawsze pomagalem gdy tego potrzebowali.To by bylo na koniec tej lekcji Histori Podsumowujac SR to bylo dno Nie wiem czy jest sens dalej o tym dyskutowac.

btw, xBardolekx byl ze mna w Ppl who eat you ,a potem doszedl do SR z innymi polakami (prawie wszystkimi) ktorzy byli w PWEY.Ale jako jeden z nielicznych zostal w SR gdy wybuchla wojna I chwala mu za to:*
Kafffffar jest offline