Wlasnie koncze Potworny Regminet. Nie jest to jedna z lepszych jego ksiazek.. Ale ujdzie. Troche za duzo lania wody i madrej gadki. Probuje byc drugim Danem Brownem.?: P
W tych nowych ksiazkach irytuje mnie brak slonikow i wyraznie wydzielonych akapitow. A wlasciwie.. Nie wiem jak to nazwac. Przeskoku z jednego miejsca w drugie, o tak.!; ) No i Smierc nie ma tej samej super pogrubionej czcionki

((
Btw, takze najbardziej lubie te o strazy i Rincewindzie ^^
Srry za brak polskich znakow i byc moze bledy ale jestem we Wloszech, jest goraco, nie mam czasu i maja dziwna klawiature ._.
Pzdr dla moli: d
PS.
Czytal ktos moze jakies inne ksiazki Moore'a.? Jak tak, to jaka polecacie. I ogolnie jakich polecacie pisarzy humorystycznych.