Cytuj:
Oryginalnie napisane przez Arack
dziewic juz nie znajdziecie wszystkie przyszły do mnie w nocy a rankiem wyszły juz jako nie dziewice
^^
@down
no i co ze 17 trzeba kozystać z zycia bo moge nie dozyć 18 ^^
|
Cytuj:
Oryginalnie napisane przez sphinx123
@up
=) Wiek: 17
@topic
Aha, nie rozumiem dlaczego małolaty muszą przechodzić odrazu do penetracji. Chyba lubią jak dziewczyny potem ich obgadają "Ten tyy nie umie mi dobshe zrobić =((!".
|
Lol, Sphinx, ten koles nie ma nawet 17 lat. Poczytaj sobie jego posty, to jest jakis 14-latek (no offence vasu, ty jestes wporzadku) ktory chce pokazac jaki to z niego zawodowy ruchacz a jedyne jego zblizenie do kobiet/dziewczyn to buzi dla mamy na dobranoc.
Zreszta, nie rozumiem za bardzo twojego zdziwienia. Po 17 roku zycia, a nawet wczesniej, juz chyba wiekszosc chlopakow przezyla swoj pierwszy raz (tych normalniejszych, nie geekow z okularami 25''). Nie wiem jak to jest teraz w Polsce, pamietam ze zawsze to byl dla dziewczyn temat tabu (no chyba ze rozmawialy o tym w swoim wlasnym kregu, trzeba by bylo sie zapytac jakiejs dziewczyny, Slythie albo innego Gelta

). I moze nie mowi sie o tym otwarcie, ale to wcale nie jest tak, ze Polacy sa w tych sprawach zacofani. Moze nie obnosza sie ze swoim zyciem seksualnym i nie rozmawiaja o nim publicznie, ale to imho lepiej niz zeby popisywali sie ile to dup ostatnio zaliczyli. W te gadanie nt. 'jednej nocy' tez za bardzo nie wierze. Moj brat w wieku 15 lat po 2 miesiacach zwiazku ze swoja dziewczyna, ktora byla od niego kilka miesiecy mlodsza, przezyl swoj pierwszy raz. Sa razem do tej pory, maja po 19 lat. I nie wiem czy to ze zdecydowali sie zrobic to wczesniej bylo takie glupie. Jak myslisz glowa a nie chujem to nie wpadniesz. A to ich tylko bardziej do siebie zblizylo.
BTW:
<gruby> Do dziś pamiętam mój "pierwszy raz" z kondomem, miałem 16 lat albo coś około. Poszedłem do sklepu kupić paczkę prezerwatyw. Za ladą stała przepiękna kobieta, która najprawdopodobniej wiedziała, że nie mam doświadczenia w “tych” kwestiach. Podała mi paczkę i zapytała, czy wiem, jak tego używać. Szczerze odparłem: nie. Tak więc otworzyła paczkę, wyjęła jednego i rozwinęła na kciuku, po czym poleciła sprawdzić, czy jest na miejscu i czy mocno się trzyma. Najprawdopodobniej musiałem wyglądać na osobę, która nie do końca zrozumiała to, co powiedziała, więc rozejrzała się po sklepie, podeszła do drzwi i zamknęła je. Chwyciła mnie za rękę i wciągnęła na zaplecze, gdzie zdjęła z siebie bluzkę. Po chwili zdjęła też stanik. Spojrzała na mnie I zapytała: Czy to cię podnieca? No cóż, byłem tak zaskoczony tym wszystkim, że tylko kiwnąłem głową. Wtedy powiedziała, że czas nałożyć prezerwatywę. Kiedy ją nakładałem, ona zrzuciła spódniczkę, zdjęła majteczki i położyła się na stole. No dawaj, powiedziała, nie mamy zbyt wiele czasu. Tak więc położyłem się na niej. To było cudowne, szkoda, że nie wytrzymałem zbyt długo… PUF, i było po sprawie… Spojrzała się na mnie przerażona: “jesteś pewien, że nałożyłeś prezerwatywę?” Odpowiedziałem tylko “no pewnie”, i podniosłem kciuk, by jej pokazać.