Tak jak większość w tym temacie lektur nie nawidzę ale książki które mi się podobają już tak. Z lektur przez całe życie przeczytałem "w pustyni i w puszczy, dżumę, zbrodnię i karę, pana tadeusza" i więcej nie pamiętam, a z tego co pamiętam to czytałem z przymusu żeby zaliczyć klasę, a odnośnie książek które chciałem to przeczytałem około ~50 (nie liczyłem tych ulubionych czyli związanych z informatyką, a było ich dużo). Jeśli nie czytacie lektur to oglądajcie filmy często pomagają i chronią przed jedynkami

A co do matur to wszystkie próbne (podstawowe) zdawałem na około 70% nie czytając lektur tylko odwołując się do tych tekstów podanych w arkuszach.
Cytuj:
Oryginalnie napisane przez Gelt
Zgodziłabym się po części, aczkolwiek teraz jest tak mało dobrych filmów.. Juz wolę kreować w wyobraźni wszystko niż oglądać jakiś gniot; )
|
A jak oglądniesz film po przeczytaniu książki na której jest oparty to dopiero koszmar - nie mogę oglądać i co chwilę myślę czy reżyser w ogóle czytał książkę... Nie we wszystkich tak jest ale w większości. Z filmami rzeczywiście ostatnio 90% to mega super gnioty i nie opłaca się chodzić do kina...