Zobacz pojedynczy post
stary 30-07-2008, 16:32   #342
Nari
Użytkownik Forum
 
Nari's Avatar
 
Data dołączenia: 06 12 2006
Lokacja: www.tibiaspy.com

Posty: 1,549
Stan: Na Emeryturze
Domyślny

Cytuj:
Oryginalnie napisane przez Gelt Pokaż post
Uprawiałeś seks.? Wiesz coś o nim.? Nie. Nie odwzoruje Ci tego żaden artykuł, film, zdjęcia, gry i co tam sobie wynajdziesz.

Skoro już mamy się kierować Twoim tokiem rozumowania to Bóg nie stworzylby by nas tak jak stworzył. Tak, że odbieramy z seksu przyjemność. I co jest złego w antykoncepcji.? Nie mówię to o spirali która zatrzymuje wzrost płodu, ale np. o prezerwatywach.

Co do kościoła.. Taki wspaniały.? Tyle dobrego.? A kto palił kobiety na stosie.? Z czyjego rozkazu.? Tak, kościoła: ) Kto spowodował, że kobiety nie miały praktycznie zycia.?: D -> Kościół: )

Btw, słowo "sex" to płeć. Prawidłowe jest "seks" : )

@up

Śmieszny jesteś. Co Ty w ogóle wiesz o czarownicach.? Od kiedy czarownice "zarabiały".? Zresztą jesli nawet kiedyś coś takiego miałoby miejsce to.. Ile niewinnych spłonęło.?: D

Odnoszę trochę wrażenie, ze jesteś jechowym. Znasz cytaty które Ci się przydadzą. Reszty nie wypowiesz: ) Poza tym, jak w ogóle śmiesz przyrównywać seks do zjedzenia jabłka.? Zgodziłabym się, gdybyś mówił o in vitro ip. bo to jest ingerencja w nature.. Ale seks.?o.O
Kościół palił, zabijał i ogólnie rzecz biorąc był nie grzeczny nie z powodu jakiegoś złego wyboru, lecz z powodu korupcji, oraz żądzy władzy. Pytanie, gdzie ci wszyscy święci? Nie mieli się jak przebić, choć w końcu im się to udało. Teraz zostali tylko pedofile ;s. Kto spowodował to, że kobiety nie miały nic życia? Aaa Kościół. Ta, zapewne ten, który istnieje od 2- tysięcy lat. Bo przecież wcześniej ubóstwiano kobiety. Fakt. Kobiety były pozbawione praw nie przez Kościół, lecz przez mężczyzn i siebie samych. Naprawdę. Nie ma takiej płci, czy rasy jak Kościół. To jest po prostu religia zrzeszająca pewną grupę osób. I istnieje od 2000 lat. Nawet mniej.
Jednak zgadzam się z Tobą co do prezerwatyw- nie wiem o co kompletnie w tym chodzi (bez skojarzeń- o co chodzi Kościołowi).


Cytuj:
Oryginalnie napisane przez CytrynowySorbet Pokaż post
Człowieku, spójrz co ty piszesz. Masz 14 lat, a poglądy jak moherowa babcia. Niech zgadnę - przy obiedzie słuchasz Radio Maryja? Gdyby ludzie nie dążyli do przyjemności, to w tej chwili nie pisalibyśmy swoich postów, bo nie byłoby żadnych wynalazków (o tym, że ludzie chodziliby nago nie wspomnę, bo dostałbyś chyba zawału). A twój doskonały Bóg też nie jest taki doskonały - ludzie umierają i nic się nie dzieje (matka twojej koleżanki umarła na zawał - Bóg już jej na tym świecie nie chciał?).

Podsumowując - przewietrz sobie mózg, bo za dużo w nim oparów z tego kadzidła kościelnego (nie wiem jak to się zowie i *** mnie to).
Lepiej Ty sobie przewietrz mózg, bo wystawiasz głupie, bezsensowne argumenty. Chcesz się wykazać? I jeszcze wykorzystać do tego śmierć matki koleżanki? Naprawdę ten świat się stacza z powszechnego rozumowania. Dlaczego kiedyś na to się nie narzekało? Bo ludzie uznawali to, oraz akceptowali. Czasami kiedyś nawet nazywali choroby karą boską. Potrafisz wyciągnąć z tego wnioski? Tak. Wiem, że nie. Wyciągnę je za Ciebie. Nie ma czegoś takiego jak choroby. Jest wpływ czegoś (wszystkich mikroorganizmów itp.- nie jestem lekarzem) na ciało osoby mającej zareagować. W związku z tym, że w pełni jeszcze nie rozumiesz uraczę Cię porównaniem.
Idziesz sobie przez lasek. Taki z sosnami. Goni Cię dzik. Uderza w Ciebie i Cię gryzie. W udo. Oderwał parę Twoich komórek, które właśnie sobie żuje. Resztę zainfekował- lecz mniejsza z tym. Idziesz dalej z zakrwawionym udem, a w związku z tym, że jesteś w Afryce to gryzie Cię komar, który przekazuję Ci w zamian za pożywienie mikroorganizmy zwane wirusami. Te pojedynczo wbijają się do Twoich komórek, wgryzają się w nie i przejmują sterowanie. I tak w kółko. Zbędne stają się martwe, ewentualnie nie Twoje. Teraz rozumiesz? Jeszcze dokładniej wyjaśnię symbolikę. Dzik to duży mikroorganizm, komar mniejszy, ale też duży, a wirusy to zwykłe mikroorganizmy. Zacząłeś rozumieć? Wspaniale. Gryzie Cię duży mikroorganizm i pożera ze sobą część Twojego uda. Przegryza przy tym jakąś aortę, czy tam żyły- nie wiem dokładnie co jest w udzie. Możesz przez to umrzeć. Poważna choroba. Ciąg dalszy. Gryzię Cię komar. Fakt poważne ukąszenie- jednak od tego nie umrzesz. Atakują Cię wirusy, czy inne syfy. Każdą pojedynczą komórkę Twojego ciała. Umierasz na chorobę xxx.
Jeszcze krótszy wniosek: nie masz co zrzucać Twoich zażaleń na jakąkolwiek chorobę, gdyż jest ona naturalnym skutkiem oddziałowywania innego ciała fizycznego, lub innej materialnego, jak kto chce.

Przepraszam uniżenie za malutki offtopic.
__________________
*Tooku sora mado no mukou*

Nari jest offline   Odpowiedz z Cytatem