Więc KIBA zaliczone. Jeśli chodzi o samo anime to miejscami przynudzało- lub raczej miejscami nie przynudzało- dosyć przewidywalne, brak większego wątku miłosnego, co jest rzadkością. Tyle o minusach. Plusy to, choć przewidywalna, fabuła, system shardów i spiritów, odzwierciedlenie państw i key spiritów jako słabości ludzkich, pewne symboliczne znaczenie, ładnie dobrane seiyuu, końcówka. Podczas oglądania anime czasami coś tam brzdąka, a czasami nie, jednak w krytycznych momentach jest hmm... dopasowana muzyka. Podsumowując to tytuł raczej dla tych, którzy zaczynają co dopiero przygodę z M&A, dokładniej to dla tych, którym się znudziły Shaman King, Naruto, pokemony i te inne. Ogólnie to 7/10. Ulubione postacie? Zedd, Amil Gaoul i Sagiri.
__________________
*Tooku sora mado no mukou*

Ostatnio edytowany przez Nari - 31-07-2008 o 19:48.
|