to wy sobie czekajcie, a ja odpalam iksa i lece wykonywac kolejne achievementy
Ano wlasnie. Achievementy. To jest to, czego zdecydowanie bedzie brakowac wersji PCtowej. Nie ma co ukrywac, ze zbieranie achi dosyc konkretnie przedluza zywotnosc wiekszosc gier na X'a (pominmy tytuly, w ktorych do 1000GS trzeba zdobyc ~6 achi ;;

), a zadania typu "przetrwaj 5 minut na 6* Wanted Level" czy zbieranie paczek nie sa juz robione wylacznie z nudow. No i multiplayer. Chwilowo nie mam mozliwosc podpiecia sie pod XBL, ale to kolejny element, ktory przedluzy zycie GTA IV. No i naturalnie - mp = kolejne achi do zdobycia. Nie wyobrazam sobie multi na PC, z zalagowanymi serwerami od natloku cziterow. Osobiscie uwazam, ze w przypadku tego tytulu powinni wprowadzic jakies cd-keye or smth, i zwyczajnie banowac powtarzajace sie klucze, moze przynajmniej taka praktyka odrobine pomoze. Ale w sumie nie moje zmartwienie
Co do samej gry... IMO Vice City >>> all. Ziomalskie klimaty San Andreas tez dawaly rade, ale jednak to nie to samo co Tommy Vercetti i nawiazania do takich filmowych tytulow, jak m.in. "Scarface". Rox. No i charakterystyczna cecha poprzednich czesci serii bylo pojawianie sie w mniejszym lub wiekszym stopniu postaci, ktore wystapily w innych partach - jak m.in. Ken Rosenberg, Kent Paul, Catalina, Claude... w GTA IV nie spotkalem sie z taka praktyka, chociaz byc moze jeszcze za krotko gralem. Zeby nie bylo, w czworce rowniez jest kilka roxorskich NPCow (Little Jacob i Brucie rox ;]), ale to jest element, ktorego mi mimo wszystko brakuje. Na pewno fajnym rozwiazaniem jest GPS w samochodach, koniec z w*****ajacym pauzowaniem gry co 15 sekund i patrzeniem na mape. Stacje radiowe jak zwykle rox (gdzie jest Lazlow?!? :<<), grafika rox. Wiec co sux? Motory sux. Tak zjebanego sterowania to ja dawno nie widzialem. Juz w Vice City (ktore przeciez byly debiutem motorow w 3wymiarowym GTA) bylo to duuuuzo lepiej rozwiazane. PCtowcy niech maja nadzieje, ze podczas konwersji cos z tym zrobia, bo inaczej bedzie kaszana. No i w ogole to sama gra wydaje mi sie mimo wszystko nieco... za powazna. Brakuje mi tu humoru Vice City (zeby nie bylo, jest kilka zajebistych postaci jak np. Brucie, ale to jednak troche malo). Moze tak mialo byc, ze seria zaczyna podazac w ta strone, ale dla mnie to jest nie do konca trafiony pomysl. I dlatego GTA IV idzie na 2-3 dni w odstawke, i instaluje sobie po raz n-ty VC

Cya.