Cytuj:
Oryginalnie napisane przez Bloodwin
A USA wojska nie ma? Poza tym nie chodzi o to ile się wydobywa, a o kontrole nad jednymi z największych złóż ropy naftowej.
|
Dobra zioms, ja Cię tu muszę uświadomić w temacie.
Wojna na pewno nie wyniknie. USA i Rosjanie już wiele, wiele razy się dogadywali - i będą się dogadywać. Oczywiście nie usłyszysz tego w mediach reżimowych, a ja nie zamierzam przytaczać źródeł.
Popatrz sobie na PKB Gruzji. Saakszawilajika-czy-jak-mu-tam ledwo wygrał wybory ze względu na pewną grupę osób w Gruzji. Jako, iż Osetia jest takim gruzińskim Kosowem - używa siły. Jest bezsilny, gospodarka w kryzysie. Ale spokojnie, 5x-któraśtam rosyjska armia już maszeruje.
Saakszawilijikia sobie znalazł protektora - USA. 5 dni temu Amerykanie sprzedali na kredyt Gruzinom nowe samoloty i karabiny - kapuchyyy nazbieraaaliii... Dlatego wierz mi - nic większego nie będzie, a Amerykanom nie opłaca się wojna i upadek Gruzji!.
Sprawa tej "wojny o surowce". Może i Rosja nie jest już taką potęgą, jak za czasów ZSRR (Zamor, pozdro), to dalej posiada niewyobrażalny potencjał oraz to, co kotki kochają najbardziej - okręty atomowe. Ale jak już pisałem - na pewno się dogadają.
Kolejny raz staram się nie rozpisywać.
@UP: Słusznie prawisz. Oni mają potencjał i są przygotowani.