Kolejny lokalny konflikt jakich wiele ostatnimi czasy (podobna sytuacja miała miejsce w 2004). Typowa demonstracja sił, raczej nie przekształci się to w akcję o szerszym zasięgu. Prawdopodobnie pozostanie status quo w regionie tzn. Osetia Południowa będzie pseudoautonomiczną republiką o zapędach separatystycznych. Gruzja będzie za słaba aby cokolwiek zdziałać, nie zdominuje nieposłusznego regionu i dalej będzie prowadzić bezsensowne rozmowy z nimi. A Rosja hmm... chyba ograniczy się do demonstracji sił, podrzucenia paru samolotów, oraz ochotników ze swego kraju, zapewne będzie także potajemnie wspierać separatystów. Scenariusz z osiągnięciem przez Osetię Poudniową pozycji takiej jaką ma Kosowo mało prawdopodobny.
__________________
Lonely Pall
Jeżeli w jakiś sposób moje poglądy lub spostrzeżenia zainteresowały, zaciekawiły lub po prostu zbulwersowały Ciebie, zapraszam do rzeczowej dyskusji.
|