Przerobiłem troszkę tekst 'pally vs. kina'.
Grałem i knightem i sorcem. Rycerzem wbiłem 69 lvl, pallem chyba 60. Wbiłem tylko tyle, gdyż lubię zmieniać postacie, ale to nie ten temat.
Zacznijmy od skilli. Tutaj gorzej ma knight. Musi dbać zarówno o skill ataku, jak i obrony. Mag musi trenować mlvl - o ile zechce. Stosunkowo szybko wpada kolejny mlvl, a co za tym idzie - więcej zadaje obrażeń
Punkt dla sorca.
Eq. Analogicznie jak w pierwszym punkcie - knight cały czas musi inwestować w eq, podczas gdy magowi wystarczy wand ew. lekkie eq. Po najnowszym upie może zainwestować w rzeczy dodające mlvl, jednak nie musi.
Punkt dla maga.
Expienie. Tutaj bywa róznie. Na Facc zdecydowaną górą jest knight, który może robić co zechce, podczas gdy sorc musi bić z kilku czarów ew. runek, które trochę kosztują. Na Pacc knight jest bez szans - frigo/vis/mort/flam/tera to potęga w walce z exori i walką w zwarciu rycerza.
Remis.
PK. W czasach Tibi 8.2 pkowanie knightem jest...dziwne. Jak chce kogoś zabić musi najpierw stworzyć trapa, a potem wbijać exori gran. Sorcerer był jest i pewnie będzie potęgą do PK. Krótkie combo sd + ue i mamy fraga. Gorzej jak się jest ofiarą. Knight jakoś przeżyje, nawet na tych nędznych potionach, podczas gdy sorcerer ma tak mało hp, że nawet mana shield nie pomoże w krytycznych sytuacjach
Remis.
Zarabianie. Znowu Facc/Pacc. Facc to nie jest dla maga. Runki robi się ekstremalnie wolno, a żeby coś zarobić potrzeba czasu lub dużej ilości gotówki, co mija się z celem. Knight wiadomo - lootbagi dla wytrwałych, walka w zwarciu na facc arena występuje często.
Pacc to już inna bajka. Knight nie zmienia zbytnio taktyki - jedynie może expić masowo z Berserka/Fierce Berserka. Mag kupuje mfki i idzie gdzie ma 'kaprys'. Strike żre mało many, a zadaje dość spore obrażenia (na większym lvlu). Zarobek powinien wpadać często.
W zależności od stanu konta (pacc/facc) oraz expa, jedna postać lepiej się sprawuje niż druga.
Remis.
Większe hunty. Knight idzie zazwyczaj blokować, leczy go sioher i tyle jego roli, więc zwrot ma zazwyczaj. Jednakże samemu iść na hydry czy demony nie pasuje do niego kompletnie. Zanim zabije więcej potworów skończą mu się mfki (pomimo dużej ilości cap) i będzie musiał wracać z pustymi rękami. Facc - analogicznie.
Sorc na paccu bierze icicle (super i tanie runki) i idzie na demce. Wyda stosunkowo niewiele, a może zbić kokosy. Jeżeli ma nadmiar kasy - idzie expić z UE i exp wpada szybciutko. Facc to nawet szkoda gadać - na większe hunty bierze runki, ale nie ma czego pohuncić tak, aby się zwróciło (warlocki są skąpe, a na DLe/GSy to szkoda runek.
Remis.
Przyjemność grania, czyli to, co najważniejsze. Tutaj powiem krótko - sprawdź obydwie postacie i oceń, która bardziej Ci pasuje.
Przy wyborze bierz pod uwagę zabawę - to, co chcesz robić i co sprawia Ci przyjemność.
Mam nadzieję, że tym 'krótkim' tekstem coś pomogłem
