mnie smieszy jedna rzecz, wszyscy zgrywacie kozakow "a bo my robimy snejka w 3-4 i sie nie boimy" wy nie wyjdziecie na opena bo was za malo srelelele....
To moge wam zadac jedno pytanie? A po co isc jak sie jest w przegranym pewnym punkcie? Rozumeim ze sie nie martwicie o chary ok, ale chyba przyjemniej jest grac z głową zeby wygyrwac, a nie przegrywac ... Pozdro
__________________
Power in My magic produce your nightmare
Agressiv!
|