Nie da się uniknąć wojny jeśli głowa państwa, która może w tymże kraju i z tym krajem zrobić wszystko co chce, dąży do wojny. Jedyne co, to obalenie go z urzędu (tu akurat trzeba obalić Putina i prezydenta). Jak to zrobić? Demonstracją, która w Rosji jest niemożliwa, bo ludzie żyją aż w takim zakłamaniu, że lubią swoją władzę, a opozycja jest, ehm, 'uciszana'. I nikt tych ludzi nie oświeci, że mogą mieć lepiej, nie muszą żyć w biedzie. Byle tylko ktoś zadbał o nich, a nie o kolejny skrawek metra kwadratowego ziemi, kolejnego dolara, kolejną baryłkę ropy.
Więc jedynym uniknięciem jest opamiętanie się władz Rosji. I nikt tu nie chce jej zmieniać na kawałeczki. A niepodległości domagają się państwa przyłączone siłą do ZSRR (czyli kiedyś były wolne, więc im się należy ich skrawek ziemi) i je można by ewentualnie uznać i dać im spokój (np. Gruzja po części to zrobiła, tylko nie ma spokoju xd ).
Osetia to pionek Rosji w szachach z Gruzją. Osetyńcy przybyli na te ziemie jako drudzy, że tak powiem. Wcześniej żyli tam Gruzini. Osetia chciała i została włączona do Rosji (wtedy ZSRR), dlatego płn. część znajduje się w Rosji, a płd. w Gruzji (Gruzja była częścią ZSRR, i nosiła nazwę Gruzińska SRR).
Potem Gruzja odzyskała niepodległość i utworzyła autonomię w płd. Osetii. Jednak po uznani Kosowa odezwała się w Osetyńcach dusza patriotyzmu i chcą teraz uzyskać niepodległość, choć dla nich pod tym słowem kryje się przynależność do Rosji. Nie jest też wykluczone, że Rosja podsycała do tego konfliktu, bo dzięki temu zdobędą kawałek terenu.
Gruzinom zależy na tym terenie, bo znajduję się tam rurociąg, dlatego jest to tak ważna część Gruzji.
Jeśli by się uprzeć i przymrużyć oczko, to można to porównać do takiej sytuacji: "Śląsk uznaje się za niepodległe państwo. Polskie wojska wchodzą do Śląska, żeby ustabilizować sytuację i stłumić bunt. W tym samym czasie pojawiają się tam Niemcy atakując Polaków i zrzucając bomby na miasto wiedząc, że zabiją także cywilów (dzieci, kobiety..). I w swojej bezczelności mówią, że są siłami stabilizacyjnymi i spełniają swój mandat ONZ." - co wy na to?
Aha, i wkręćcie sobie, że Śląsk to np. jakaś wschodnia część Polski, żeby wam na niej zależało

. Albo może Gdańsk? (ahh.. Wolne Miasto Gdańsk)