Czyli wniosek taki, że ''takim złodziejom'' nic nie mozna zrobić
Podam 1 przykład
Mój kolega sie nabrał na takie cos (każdy był kiedys noobem

), że kolo go zaprowadził koło rzeczki i kazał mu polozyc eq, a on by mu dał bohy. No i on pokazał a tamten rzucił fire fielda, i mu zabrał.

Mój kolega zrozpaczony, chciał pisac raporta i pytał sie mnie czy dało by to cos. No to ja na to ze pewnie nie.
