Oryginalnie napisane przez Lovah
Jak już mówiłem nie czaje gości z VU, o co im w ogóle chodzi. Zawsze chcą walczyć wtedy, gdy mają całą ekipę, a VO nie ma całej + nie ma Swe. Logiczne jest, że walczą w momencie, gdy są chłopcy z Azury, więc nie czaje o co te flamy na VO, że u nich szwedzi graja, skoro sami chodzą na openy mając za dowodztwo Azure. To moze sami też sobie Szwedów załatwcie, ah zapomnialem, ze 90% u was nie umie zdania po angielsku napisac, co dopiero sluchac dowodztwa po angielsku.
Jesli chodzi o noobchary, to na każdym servie je masz i cokolwiek byś robił i jakkolwiek bys nie płakał te noobchary zawsze będą, a że część z was to nooby i wbiegają w sam środek bandy noobcharów to już nie jest niestety wina VO.
Co do liczebności VO to powiedzcie mi, na co wy liczycie robiąc cały czas random PK czy to mainami, czy noobami? Prosty przykład - zabiliście Cano'aca i dołączył do VO razem z Xaka'Chispa. Takich przykładów jest więcej, poza tym w dupie macie własnych członków i ich RLi co pokazały przykłady Friidy, Xaemusa i Traxa.
I skoro nazywacie ścierwem VO, to popatrzcie tez na swoja gildie. W obydwoch gildiach sa nooby, retardy i polaczki, ale to juz taki urok Nebuli.
Co do expienia, to nie mowcie mi tu o RL, skoro wasi przed wojną też ostro expili. Prawda jest taka, ze to nie expienie na pewno dobrze wam nie wychodzi. Mówicie "co za roznica czy ktos wbije pare leveli", w takim razie pogadamy jak 60-70 magowie z VO powbijają 90+. Poza tym Tana wbił 20 leveli przez wojne około, podobnie Stonecutter, Xaemus też z 5-6 wbił, Calh też coś koło 20 wbił, Wolgler 8, Knaak 10, Masa z 20, takich przykładów jest od groma i można by wymieniac do rana.
W wojnie bezposrednio udzialu nie biore, ale opisuje to co widze.
|