Jej padlem

heh

Mozecie mowic, ze jak noob i wyjebane mam w to co myslicie. Przynajmniej chcialem sprobowac uratowac Haysenda jak zobaczylem, ze dostal paraliza, a ze nie wyszlo to juz trudno. Przynajmniej sie nie boje pasc dla kumpla z gildii a nie jak wiekszosc z was nawet do zadnej wojny nie doszlaby bo sie sracie o swoje pro skille _/ Tak wlasnie mysle
