Kiepskie argumenty, ja mam w piatek do 19 (od 13), czyli caly dzien stracony. Poza tym wtorek od 7.30 do 15. Sroda nie taka zla (6 lekcji), tylko pozno zaczynam (12), a czwartek od 9 do 15.30. A poniedzialku jeszcze nie znam...
Baba od biologii ma super gadane, niesamowite teksty sypie, a cos kolo 60 lat ma. Duzo nas belfry strasza, no ale dopiero zaczalem liceum.
__________________
|