Podzielam poniekąd sposób Radix'a, ale z różnicą czasową. Nie widzę sensu uczyć się przedmiotów nieścisłych parę dni przed sprawdzianem, gdyż zwyczajnie po dwóch dniach nei będę już z tego wiele pamiętał, dlatego wole uczyć się na jeden dzień przed sprawdzianem. Matma akurat to mój ulubiony przedmiot, mogę cały dzień zadania liczyć, oby z fizyką było podobnie, ale to się okaże.
|