Cytuj:
Oryginalnie napisane przez Gtyk
@spider-bialystok
niestety chyba nie masz pojecia o czym mowisz... Prywatna firma jest prywatna wlasnoscia, ale pracownik nia nie jest. Gdyby nie istnialy zadne regulacje prawne firmy prywatne bylyby firmami niewolniczymi, gdzie placono by za prace grosze. I nie byloby przypadkow gdzie placonoby wiecej, bo pracownicy i tak by sie znalezli i zaakceptowali te warunki. A skoro mozna zaplacic mniej a pracownikow i tak miec, to po co placic wiecej? Tak samo jest z dniami wolnymi. Gdyby nie przepisy ktore reguluja ilosc godzin pracy, ilosc dni wolnych itd, za*******albys 24h na dobe. W koncu nikt nie ma moralnego prawa zabronic pracodawcy traktowac pracownika jak zniewolone zwierze, prawda?
|
Cytuj:
Oryginalnie napisane przez Slythia
Lecz czy pracownik jest własnością pracodawcy? Nie wydaje mi się... Niewolnictwo już znieśli.
Podpisując umowę zgadzasz się na warunki, prawda. Lecz często nie ma tam ujętych godzin pracy. Co z tego, że Ci mówią, że będziesz siedział po 8, jak tak naprawdę będziesz spędzał tam 12-14h dziennie? Wszelkie regulacje są od tego, by pracownik był jakoś traktowany... Podobnie z dniami wolnymi. Chyba każdy (lub większość) osób chce święta (zwłaszcza bożonarodzeniowe) spędzać z rodziną, niezależnie od wiary. Chciałbyś w te dni siedzieć w pracy? Bo ja nie.
|
Zalosna demagogia

Swiat pokazuje, ze im mniej regulacji panstwowych - tym szybszy rozwoj i bogatszy pracownik! Porownajcie sobie wzrost gospodarczy w mocno socjalistycznej Francji czy Niemczech, a we w miare wolnorynkowym Hong Kongu.
Kiedys w USA nie bylo regulacji panstwowych - i sciagali tam za praca ludzie z calego swiata! Z pelnej praw pracowniczych Europy do zlych Stanow!
Inna sprawa to kwestia moralna - chcielibyscie, aby gosc, ktorego zapraszacie do swojego domu zaczal sie rzadzic?
Firma to tez wlasnosc prywatna. Zapraszacie do niej pracownikow, oni sie zgadzaja, a nagle zaczynaja sie rzadzic.
Wszystkie warunki pracy powinny byc zapisane w umowie.