A ja uważam SnS za świetne anime i (uwaga, uwaga!) oglądam Naruto, jednocześnie nie czując się przy tym gorszym od kogokolwiek w tym temacie. Nie mam bladego pojęcia jak ktoś, kto sam lubuje się w ecchi śmie zarzucać Naruto bycie płytką produkcją i dziecinadę. Że niby wszędobylskie cycki i majtki są takie dojrzałe? Może dla śliniących się na ich widok nastolatków...
A tak ogólnie to należałoby zacząć od tego, że anime niosące jakiś przekaz można policzyć na palcach obu rąk. Reszta to typowo płytka rozrywka, która de facto przyciąga właśnie rzesze fanów japońskich animacji - w tym i mnie, bo fajnie jest raz na jakiś czas obejrzeć coś poważniejszego, ale na dłuższą metę dostępny repertuar szybko by się wyczerpał. I co wtedy?
__________________
~~~ Proud to be bestowed the honorary title of Senator by CipSoft ~~~
Proszę do mnie nie pisać w sprawach związanych z moderacją forum. Zrezygnowałem z pełnienia tej funkcji.
|