Dziwne czasy nastały, ot co. Nawet ci świętoszkowie odziani w te swoje lśniące zbroje, na przekór temu całemu śmiesznemu kodeksowi, parać magią się jęli. Do wyrostków z uniwersytetu - o mnie nawet nie wspominając, rzecz jasna - wciąż im daleko, jednakże najprostsze jarmarczne zaklęcia co poniektórym z nich opanować się udało. Jestem głęboko przekonany, iż padłeś ofiarą praktyk jednego z takich religijnych rycerzyków.
*Gdy tylko mag skończył swą mowę, głos zabrał jego towarzysz - gnom, o prostym, acz poczciwym obliczu*
Wiedźmy to zaś inna bajka, panie. Na twoim miejscu nie zadzierałbym z takimi. Wujek Tarvus opowiadał mi jak to razu pewnego, ponoć jakiemuś gagatkowi wpadł do głowy pomysł, ażeby to spłatać takiej starej figla. Poczciwy wujek twierdził, iż od tego czasu nikt nie widział już nicponia zajętego zaczepianiem dziewek w okolicznej karczmie. Mawiali, że starucha rzuciła na nieszczęśnika klątwę, która pozbawiła go interesu. Inni utrzymywali natomiast, iż Wacek pozostał na miejscu... jednak okrutnie zmniejszony do rozmiarów ziarenka piasku.
__________________
~~~ Proud to be bestowed the honorary title of Senator by CipSoft ~~~
Proszę do mnie nie pisać w sprawach związanych z moderacją forum. Zrezygnowałem z pełnienia tej funkcji.
|