Sapkowski...mistrz...ahh ja jak wy pamiętam czasy kiedy zarwałem 4 noce pod rząd aby przeczytać sagę o wiedźminie. Fantastyką się nie interesowałem dopóki tata nie podsunął mi wiedźmina. Ahhh i ohhh. Najlepsza fantastyka jaką czytałem. Wszystko dopracowane. Oczywiście później nadrobiłem 2 zbiory opowiadań poprzedzających wydarzenia w sadze. Co to trylogii husyckiej to bardzo miło się czytało ale jakoś już wrażenie nie to samo, ale nadal jestem wielkim fanem jego osoby.
btw...nigdy nie zapomne cytatu z trylogi husyckiej "Na cycki świętej Agaty!"
inspirujecie mnie

gotów jestem teraz polecieć do empiku i kupić sagę na własność

Postawić na półce i oznaczyć przydomkiem-"Święte-Na pohybel skurwysynom którzy dotkną"
