Tak wam powiem, że zmiany wprowadzone w WotLK to robienie sobie jajec z poważnych graczy.
- Achievements rodem z konsol (zdobądź 40 mountów - absurd - a dostaniesz epickiego smoka)
- Możliwość zmiany specc podczas trwania instancji lub rajdu!
- Zdobywanie experience points w walce pvp. Już nie trzeba poświęcać mnóstwa marków na zdobycie paru xp, tylko możesz sobie levelować wyłącznie na bg, a marki lądują w tych achivements.
- Zmniejszenie różnicy poziomu trudności pomiędzy instancjami normal a heroic -> czyli najprawdopodobniej nerf tych drugich.
To parę dwie rzeczy, które świadczą, że średnie IQ i zdolność manualnego sterowania rękoma graczy spada w drastycznym tempie.
Oczywiście sporo nowości zapowiada się świetnie, m. in. wyrównanie klas, możliwość swobodnego levelowania prot warriorem/holy priestem oraz świetnie zapowiadające się lore.
Jednak o to ostatnie najbardziej się martwię, ponieważ coraz większa brać graczy nie ma pojęcia nawet, kto to jest Illidian czy Arthas. Dlatego porzucę swoje stare postacie i przeniosę się na jakiś serwer role play.
I po dwóch miesiącach gry podejmę decyzję, czy dalej grać w WoW, czy go rzucić w diabły i grać w jakieś bardziej "hardkorowe" MMOcRPG (Archlord, na przykład, albo Warhammer Online -> widziałem już w Empiku, boję się o abonament). Niestety chyba negatywne cechy dodatku przeważą te dobre.
__________________
Fennec here, fennec there, fennecs are everywere.
|