Prawda jest taka, że jedyny fake, na którego odcinki czekałem z niecierpliwością był "The Village" : D
A ostatnio, nie ma co komentować, najelpszy jest fake Arashela.
A jak się patrzy na te wszystkie nicki, to aż żal dupę ściska, że kiedyś kilka osób nie usiadło razem i nie spróbowało czegoś zrobić..
Tzn. była jedna próba, prawda Garg? : D
Ostatnio edytowany przez Glannath - 22-10-2008 o 19:48.
|