Cytuj:
Jakoś nie słyszałem by Kościół przypiepszał się do cesarki...
|
I oto mi chodzi... Skoro nie przypieprza się do cesarki (sposobu w jaki rodzimi) to czemu przypiepsza się do aborcji (wyboru czy rodzimy czy nie) albo selekcji komórek? Przecież gdyby tego nie zrobiono dziecko nawet gdyby się urodziło mogło by mieć tą samą chorobę co brat, tu wyleczenie kogokolwiek innego to tak jakby "efekt uboczny", nie uważasz ? A co do prostytucji, to prostytutkę wynajmujesz z miłości a nie dla własnej przyjemności, tak ? Wiem o co chodziło ci w poście ale jak dla mnie trochę źle to sformułowałeś i pierwsza myśl była troche inna... A te dziecko podobno zapłodnione było przed jakimikolwiek badanami z tego co ktoś tu mówił, dopiero później rodzice dowiedzieli się o możlwiości pomocy dla drugiego syna i się na to zdecydowali chroniąc go przy tym przez chorobę... W takim wypadku (przynajmniej ja) nie czułbym dyskomfortu...