choć nieprzyjaciół jest wielu wokoło, każdy z nich zabić Cię chce, Ty jednak nie tracisz nadziei, nigdy!, nie poddasz się!

Teraz zadawać będziesz ból, nie dbaj o wyrzuty sumienia, NIE WYBACZAJ, NIGDY JUŻ!

po zbrodni i odebraniu mi mego majątku i wkroczenie do mego domu nie straciłem nadziei, podniosłem się znów

...on umierał, z bólem w sercu mocno tkwiącym, gdy zrozumiał, ujrzał w ogniu własny dom, KOMUNISTÓW! MORDUJĄCYCH JEGO ZIEMIE, śmierć nadeszła, otulona w czerwień gwiazd, którym ufał! jeszcze wczoraj walcząc z wrogiem , bezlitosny, uśmiech ust tych które znał, sojusznika! KTÓRY STRZELAŁ MU W TYŁ GŁOWY