05-11-2008, 00:33
|
#6090
|
|
Użytkownik Forum
Data dołączenia: 15 08 2006
Posty: 592
Stan: Na Emeryturze
|
Cytuj:
Liverpool szczęśliwie (podkreślamy, bardzo szczęśliwie) remisuje na Anfield Road 1-1 z Atletico Madryt. Ten mecz będzie spotkaniem, o którym wszyscy chcieliby jak najszybciej zapomnieć. Gorzej już chyba zagrać się nie da. To co pokazał dzisiaj Liverpool było czymś gorszym niż antyfutbol. Zero zrozumienia, dokładności, celności, skuteczności, pomyślunku... Agger mógł dziś sam wygrać to spotkanie, miał cztery strzały, aczkolwiek nie cztery stuprocentowe, ale jednak. Wszystko minęło bramkę rywali...
Zmiany nic nie wniosły, ani Babel, ani Lucas czy Ngog specjalnie się nie wyróżnili. Kiedy trzeba było podawać, strzelano, kiedy strzelać, podawano. A jak podawali sobie, to za mocno, nie w tempo, nie w to miejsce, słowem - tragedia. Oby tylko nie było to wszystko zwiastunem załamania formy...a może raczej wyników, bo formy to my nie mamy od początku sezonu.
Bramki dziś zdobywali: Rodriguez 37'. i Steven Gerrard w 95'. z rzutu karnego.
|
tekst z liverpoolfc.pl
komentarz: w ch.. szczescia 
__________________

Signed,
Arfyd.
___________________________________________
|
|
|