Nie gryziemy reki, ktora nas karmi.
a przez karmienie nie rozumiemy dawania bohow, tylko cos wymagajacego wiecej wkladu - szanowania nas.
Wiesz jakie byly pierwsze powody tego, ze zaczelismy naprawde kombinowac?
pomysl nad odpowiedziami, jesli bedziesz gotowy, to:
jesli ktos zdobyl nasz szacunek (i go nie stracil) to nie ma powodu, ze bedziemy go bic