No ja też bym się podzielił. I co z tego ?
Nie ukrywam, że gdybym dostał od was tego quada, byłbym zaskoczony, więc znowu wychodzi na jedno !
Im słodycze też nie są potrzebne. Najpierw nakupujmy im łakoci, a potem wydajmy kolejne pieniądze na dentystów i pasty do zębów, no jasne, jeszcze czego !
No, i gdyby nie ta bezinteresowna pomoc tych ludzi - nie byłoby tej dyskusji, która wielu denerwuje. Nie ma dzieci - nie ma problemu. Kill !
Nie.
Jak widać mogę. Chociaż quada nie zjem.
Nie ma quada, nie ma cukierków i koło się zamyka.
A może to nie rodzina, tylko otoczenie, rówieśnicy ?
Haha, Zenek, ja mam milky-waya, a ty nie, cry me a river !
Mają owoce i ciepły posiłek - po co jeść niezdrowe słodycze ? Utyją, zniszczą sobie zęby. Same minusy.
Nie afiszuję się z tym
Komputer nie jest niezbędny do życia.
Ja też mam takie ubrania, jakie mi ktoś kupi. Ktoś = mama.
Ja też.
Dbamy o ich linię.
Przecież tak kwiczycie o bezinteresowną pomoc - daj quada za nic. Nie ? Okrutnik.
A niech biorą, nigdzie nikomu nie zabroniłem.
A czekoladek nikt nie sponsoruje ?
Dlaczego tylko dla mnie ?
No nie wiem, można za cenę quada kupić jedną bardzo drogą bombonierkę i uszczęśliwić jednego wybrańca, więc:
Nie prawda (-;
Czuję się gorszy od tych dzieci.
To niech oddadzą kasę za czekoladki !
Ja też nie oczekiwałem wielu rzeczy i się z nich cieszyłem !
Zenuś, złe wieści. Musisz oddać czekoladki...
Jak on to przeżyje
No bo w końcu to ich, zależy im na tym, żeby jak najszybciej mieć nowy dach, co w tym dziwnego ? Gdyby mi remontowano pokój i wszyscy mówiliby - daj sobie spokój, nie pomagaj, to i tak bym pomagał, bo chciałbym, żeby jak najszybciej został oddany do użytku.
Jak to nie oczekuje niczego w zamian, dorosną, będą płaciły podatki, to się zwróci.

