Kuzyn mi pokazał tibię, spodobało mi się zabijanie rabbitów... Pamiętam moją pierwszą postać (Lonon Wilide, Nebula). Biłem 5 level z 3 tygodnie na ratach. Postanowiłem się wybrać w jakieś inne okolice rooka. Gdy spotkałem orca i uderzył we mnie 4... Spanikowałem! Następnie wje*ałem się do sziury i nie wiedziałem, jak z niej wyjść... Nie zagrałem nigdy już tym charem.
Druga sytuacja (Master Balex, Silvera, usunięty). Tibia 7.6 tak jak up... Wyszedłem na maina. Myślę sobie, że jak mój kumpel ma 36 knighta to ja poexpie z nim. Jako 8 pal kupiłem battle hammera w sklepie z broniami w Carlin, za trochę gp. Potem kupiłem spike sworda i dwarven shielda i na 26 sword fightingu chodziłem na amazonki, podniecając się tym.
Albo jak dwóch "br" mnie strapowało, ja piszełem "hunted", padłem. Straciłem brass legs i 200 gp, a myślałem, że brass legs to jakieś extra, super, wypaśne g legi.
Starałem się opisać historię mnie z kilku lat temu...
Może nie takie śmieszne, ale fajnie sobiw poswpominać
