Cytuj:
Oryginalnie napisane przez Wojtiziom
Wprawdzie polityki nie kumam, a filozofii nie rozumiem, ale ktoś mógłby mi wytłumaczyć po jaką cholerę Gruzini strzelali do naszego, skoro ten już na samym początku konfliktu stawił się za nimi?
|
To raczej nie byli Gruzini tylko Osetańczycy, bo podobno Sakaszwii (dobrze?) chciał wywieźć naszego prezydenta...na terytorium Osetii.