Zastanawia mnei tylko pytanie nr 74. Jak Bóg może patrzeć, jak miliardy Jego dzieci płoną w ogniu, przez nieskończoność?
Nawet moja mama, która przez dzieciństwo musiała się męczyć z pijanym ojcem, którego nienawidziła, nie skazałaby go na takie coś.
Może mi ktoś więc to wytłumaczyć?
|