Jak ktoś wyżej powiedział, GTA 1 to klasyk i najlepsza część. Druga była troszkę naciągana, ale też godna uwagi. Ale jak już zobaczyłem trójkę... To był znak rozpoznawczy tej gry, widok z góry. Nie mówię, że następne części były gorsze, o nie, tylko... wydał bym je pod innym tytułem, żeby nie psuć tego obrazu dwóch pierwszych części. Bo kiedy teraz mówimy "GTA" wszyscy maja przed oczami smutne Liberty City, słoneczne Vice City tudzież inne amerykańskie miasto, w którym wiele uwagi jest przykutej do rzeczy mniej istotnych, które były w części 1 i 2. Bo 1 i 2 to była rozwałka : )
|