Dzisiaj mi się śniło że jakiś pies mi się włamał do kuchni, która jest na parterze. Schodzę po schodach na parter i on mnie atakuje. Chwilę się bijemy i koniec. Zawsze pies wygrywa. Potem tak jakby zamroczenie na 2 sec i znowu schodzę po schodach. Pamiętam że mnie pokonał. I, co jest najśmieszniejsze, za każdym razem próbowałem czegoś innego (np. raz biłem go kapciem, kiedy indziej szczułem na niego dzikie chomiki). I to wszystko podczas 1 snu. Po jakichś 20 próbach znudziło mi się to, powiedziałem mu że mam dość. On do mnie podszedł i zaczął do mnie gadać. Nagle na niego spojrzałem i powiedziałem: ,,Przecież ty jesteś tylko wytworem mojej wyobraźni, więc rozkazuję ci stąd znikać, urojony psie". Dotąd mnie to śmieszy
