Cytuj:
Oryginalnie napisane przez Lasooch
Gówno prawda, na tej samej zasadzie mogę powiedzieć, że legalizacja heroiny doprowadziłaby do ogólnego światowego pokoju.
Nie widzę _żadnego_ związku przyczynowo skutkowego między legalizacją marihuany a zmniejszeniem ilości osób pijanych na ulicach. Co najwyżej przybyłoby zjaranych, ale niczego by nie ubyło.
|
Ja mówię tutaj o "drechach", a nie o jakichś lumpach itd.
I to nie jest gówno prawda. Ja nie mówię, że nagle wszyscy przestali by pić.
Dużo osób wolało by idąc na imprezę czy gdziekolwiek indziej zajarać, niż napić się wódy. Ale niestety jest to nielegalne, wiec sięgają po coś legalnego, czego nie muszą się bać i dobrze bawić (czyt. alko). Taka prawda.