Cytuj:
Oryginalnie napisane przez Frapper
A to jest akurat wplyw nieodpowiedniego towarzystwa i braku asertywnosci, a nie alkoholu.
|
Alkohol jest kluczem do furtki, za którą są narkotyki, bo jest najłatwiej dostępny i zawsze od niego się zaczyna. Zresztą Litawor wszystko ładnie opisał i zgadzam się z nim w 100%
Cytuj:
Oryginalnie napisane przez Lasooch
Legalizacja marihuany nie zlikwidowałaby problemu pijanych dresów.
|
Cytuj:
Oryginalnie napisane przez Serious Sam
W czym pomoże legalizacja marihuany? W niczym. A skoro chcesz zmieniać świat na lepsze, to walcz o zakaz sprzedaży alkoholu.
|
Jasne, że nie zlikwiduje, chociaż jakiś procent drechów by mi się marzył. Chciałem po prostu człowiekowi, który nie mógł by znieść widoku zjaranego maryśką kolesia, pokazać gdzie mieszka, bo chyba się zapomniał na chwilę.
Cytuj:
Oryginalnie napisane przez 19MaLy08
Dużo osób wolało by idąc na imprezę czy gdziekolwiek indziej zajarać, niż napić się wódy. Ale niestety jest to nielegalne, wiec sięgają po coś legalnego, czego nie muszą się bać i dobrze bawić (czyt. alko). Taka prawda.
|
Nic tylko bić brawo. Jeszcze jakby wziąć pod uwagę fakt, że po maryśce nie trzeba rzygać, rano nie musisz postanawiać sobie abstynencji do końca życia, i w sumie kapeć w mordzie też może być odległą perspektywą, to myślę, że nawet drechy wolałby czasem się ostro zjarać zamiast chlać wódę.
Btw. Nie ma sensu walczyć o zakaz alkoholu, bo człowiek od zawsze się czymś odurzał, więc dalej będzie. Niezależnie jak bardzo jesteśmy/będziemy cywilizowani.