Cala sprawa sie rozbija wlasnie o to, co to oznacza "umiec grac w ta gre", bo akurat do tej gry nie potrzeba zadnych umiejetnosci, bo wszystko mozna zalatwic odpowiednia iloscia czasu spedzonego na klepaniu stworkow.
Biorac pod uwage ile gosc ma kasy, ile ma hp i to, ze nie musi sie liczyc z kosztami, w normalnych warunkach jego gra ogranicza sie do ciaglego powtarzania prostych czynnosci, prawdopodobnie nawet nie musi do tego uzywac dwoch rak, wystarczy mu mysz i sporadyczne nacisniecie hotkeya.
Wiem ze sie czepiam, ale teorie co do tego, ze do gry w tibie trzeba umiejetnosci to jakies nieporozumienie.
A najwyzszy level ma i tego mu nikt nie odmawia.
|