Pod ciężarem STRASZLIWEJ krytyki zwalającej się na mą biedną głowę rozpocząłem prace nad wersją poprawioną mojego faka.
PS. Po raz tysięczny powtarzam: TAKIE TEKSTY SĄ WŁAŚNIE PO TO, BY JE JAK NAJSZERZEJ ROZPOWSZECHNIAĆ... jako przykład podam fakt, że podobny dowcip znalazłem w conajmniej 2 czasopismach i 5 stronach
