Temat: Manga&Anime
Zobacz pojedynczy post
stary 14-01-2009, 17:58   #5148
-=DanieL=-
Użytkownik Forum
 
-=DanieL=-'s Avatar
 
Data dołączenia: 07 01 2005
Wiek: 34

Posty: 1,189
Domyślny

Ostatnio zaczełem się zastanawiać nad dwoma tasiemcami które mam zwyczaj wciąż oglądać (nie wiem czemu): naruto i bleach. Dzisiaj sobie zadałem pytanie - Co jest lepsze? Odpowiedź mi zajeła sekunde:
Ukryty tekst:
Naruto. Nie chodzi już o wykonanie, kreske itp. itd. Ale o samo założenie tego anime. W naruto ninja walczą z przeciwnościami losu, bronią wioski no i naruto chce zostać Hokage - ok, ogólnie tak się dzieje. Walczą i zabijają Akatsuki - ok. tak się dzieje. Próbują znaleźć Sasuke - ok. tak się dzieje. A co z Bleach? Rzekomo w tym anime zabijają Hollow które żywią się na ludziach, spoko... tylko... na kiego ch*ja (sorry za slownictwo, ale tego inaczej sie nie da wyrazić) w większości walk Shinigami (rzekomo pogromcy hollow) pozwalają przeżyć espadzie (praktycznie najbardziej niebezpieczny wróg)? Bo... nie ma powodu? To nic, że taki espada chętnie by ich zabił, a jakby się znalazł w normalnym świecie wyżarłby pól miasta (był odcinek jak espada wszamał połowe ludzi w parku). Teraz się dowiaduje, że tu nie chodzi już o same założenie Shinigami który pozbywa się Hollow, oni zostawiają ich przy życiu bo:
a) Praktycznie martwy Espada jest bezbronny - O k**wa serio? Po 2 godzinnej walce ktoś w końcu musi stracić siły i przegrać no chyba, że walczą dwa roboty z zasilaniem pod gniazdko, gdzie energia im się nigdy nie skonczy (tak jak w evangelionie).
b) Bo chcą się zmierzyć z przeciwnikiem później w kolejnej walce na śmierć i życie - spoko, tylko ciekawe ile zła zrobi taki Hollow przez ten czas jego regeneracji, no ale mniejsza z tym Shinigami sobie zażyczył przeciwnika na później, nie? To w końcu sport, walka i takie tam. Nie traktujmy tego poważnie liczy się dobra zabawa ; D

Co mnie najbardziej rozjebało? Jak skład leczniczy uleczył prawie umierającego Hollowa ; D Faaaajnie. Pewnie złożyli przysięge lekarską, co nie? Pomoc dla każdego i takie tam, co prawda ten 'każdy' w**erdoli wieczorem pół miasta na kolacje.
Oczywiście mówie tu tylko i wyłącznie o Bleach'u bez fillerów które mają się jak pięść do nosa z prawdziwym anime.

Osobiście uważam, że takie tasiemce to badziewie, Naruto kończe bo oglądalem tyle odcinków, a chodzą pogłoski, że w tym roku się kończy (W tym roku! Jak to fajnie brzmi ;D). Co do Bleacha to jeszcze 1-2 razy zobacze takie cudowne ocalenia i usuwam to gówno ze swojej listy anime.


Btw. Kończe drugą edycje Code Geass, jak dla mnie lepsza od pierwszej napisze słówko o tym jak skończe ;P
__________________



Gdy wypowiesz moje imię znikam. Kim jestem ?

Ostatnio edytowany przez -=DanieL=- - 14-01-2009 o 18:05.
-=DanieL=- jest offline   Odpowiedz z Cytatem