- war wolfy... nie wiem co za cholewka, ale nie ubite szybko z dista kasaja niezle (szlag trafia w drodze do twierdzy orkow...)
- zerk... szybki skubaniec i zarloczny... mnie rowniez swego czasu nie omieszkal dednac zlurowany na poziom 1 orkow przy Thais...
- inni gracze (nooby?

) - co to pelno ich, gdzie nie potrzeba i placza sie pod nogami... ilez razy chcialoby sie ich dednac... mimo, ze server non-pvp...
