Chciałem was wszystkich sprowokować i jak mniemam udało mi się. Nie miałem zamiaru ubliżać nikomu, imho Karol Wojtyła był wielkim Polakiem i będzie się o nim mówić jeszcze przez wiele (naście?) lat. Chciałem pokazać, że śmiać się można ze wszystkiego i, że mam wyjebane na cenzurę, tematy tabu i jebane matki polki na forum które zaraz wygarniają mi 1000 gróźb o gówno.
Oczywiście z najlepszej strony pokazał się gruhard, który nie odmówił sobie pocisków na moją matkę. Żałuje, że nie mieszkamy w jednym mieście, ale bym Cię bił..
Co do wiary wpajanej od 2 tysięcy lat o-ile-nie-dłużej.. Każdy odbiera to na swój sposób i albo jesteś chrześcijaninem, albo nie. Jeśli nim nie jesteś to oczywiście jesteś "tym złym" i nie pójdziesz do nieba. W tym świecie nie ma tolerancji i tolerancji nie będzie, więc dlaczego mam się powstrzymywać przed rzeczami trywialnymi, które o dziwo bawią niektórych (w tym mnie)?
Nie czepiam się wiary 70% z was, bo jak mówią "Czym skorupka nasiąknie za młodu, tym na starość trąci" więc to nie wasza wina
Pozdrawiam Kiepsona i Pimola
edit:
@Gruhard
Touché, dziwko