No to w twoim wypadku są dwie możliwości:
1- Za daleko maszt nadawczy i przy złej propagacji mogą wystąpić zakłócenia w odbiorze sygnału, bądź ktoś zakłóca kanał.
2- Tak jak w moim przypadku było w sieci osiedlowej, czyli na którymś kompie w sieci albo jest wirus bądź inny robak, albo któryś z komputerów w sieci ma uszkodzoną kartę sieciową. W moim wypadku tak było (namierzyłem delikwenta), że jak tylko włączał komputer to przez chwilę miałem rozłączenie i potem all wracało do normy. I tak miałem albo raz, albo kilka razy dziennie w zależności kiedy się logował. Niestety prośby usunięcia usterki nie dały efektu bo gościu był oporny na wiedzę, więc zmuszony byłem zrezygnować i kupić neta tylko i wyłącznie dla swojego użytku. teraz mam spokój i nie myślę już o tym że w każdej chwili może mnie rozłączyć i że padnę w głupi sposób.
Swoją drogą to miałem i tak dużo szczęścia bo padłem przez neta tylko 2 razy. Zdarzyło się też tak, że po wykonaniu anihilatora w pomieszczeniu z nagrodami dostałem kicka, i podobnie przy Ungrezie - zaraz po zabiciu kick. Teraz mam już spokój i komfort, i nie myślę o necie
