Wiekszosc z was twierdzi ze grac sie odechciewa po deadzie. Mi tak samo, a za to jak skoczy adrenalinka bo spadam do red przez nieuwage, bach UH i wsyztsko ok. Fajnie tak sobie czasami prawie zginac (btw. mam tylko 1 zgona - zlurowany GS w domku tego kolesia od postman quest

)