Cytuj:
Oryginalnie napisane przez Gangrel
@Bardownik
Widzę, że jesteś kolejnym gościem, który uważa że Okrągły Stół to porażka, bo nie powiesiliśmy wszystkich komunistów na latarniach. Może do Ciebie nie dociera, ale ja osobiście nie chciałbym zostać bohaterem powstania, obojętnie po której stronie. A tak by się to mogło skończyć. Dlatego bardzo się cieszę, że sprawa rozeszła się po kościach w sposób pokojowy.
|
Raczej wątpię, żeby aktualni bolszewicy mieli wpływ na nasze decyzje państwowe; tzn. mają, właśnie dzięki parlamentowi.
Ale reorganizacja władzy i ustroju do powstania już nie może doprowadzić, co oczywiste. Reasumując, mam na myśli obecne czasy i dalszy wpływ Okrągłego Stołu na nasze "niepodległe państwo".
Wtedy? Jasne, ok, wywalczyliśmy państwo, trzeba było się dogadać. Ale teraz? Dalej jesteśmy pod tym brudnym komunistycznym batem?