@2up: za dużo DN, lol.
@edit: up, szybszy
@topic: nie wiem, czy już ktoś myślał podobnie, ale według mnie ściema. Kiedyś w USA pokazano podobny 'trick'. Tyle, że była to kobieta po wypadku i też była niby stymulowana. Cały dżołk polegał na tym, że po prostu przechyliła głowę, a reszta ciała została sprytnie zakryta dzięki odbiciu luster. (Nie mam zdolności do rysowania obiektów 3d, ani żadnej masy plastycznej w pobliżu, więc tego 'nie pokażę' ;p). Całość została pokazana w filmie dokumentalnym dotyczącym największych tricków.
Dobra, to teraz - jak to ma się do psa? Według mnie mogli dać mu morfinę a potem ten środek na ~p (poltofina? coś takiego?) na przebudzenie. Ten, kto był pod narkozą wie, że nie jest w stanie racjonalnie myśleć, czy sprawnie działać, ale normalnie reaguje na wszelkie bodźce. Lata 50-60 był okresem wyścigów w nauce, między USA a ZSRR. Także imho jest to zwykła prowokacja ze strony ruskich.
Ogól psu łeb (sterczące włosy zakrywają 'to, co jest dalej', włóż resztę ciała do skrzyni), przyklej mu kable, podaj środek i smyraj. Taka moja teoria.
Kwestia, czy powinni robić to na ludziach; otóż, nie. Mamy prawo (a raczej powinniśmy mieć prawo) decydować o własnym życiu (mam tu na myśli zakaz aborcji, czy hc modyfikacji ciała typu amputacje), ale nie mamy prawa decydować o życiu innych. Oni=/=my. Nie wierzę, że istnieją duszyczki odpowiedzialne za osobowość (patrz: kognitywistyka), transcendencyjne, wszystkowiedzące bezkręgowce czy cuś w tym stylu. Ale nie skracajmy życia nawet najgorszemu 'złoczyńcy', że tak to ujmę.