1. Humm. Mylisz się. Sam prowadzę taką gildię, co prędzej nazywam nieoficjalnym stowarzyszeniem (choć niedługo zarejestrujemy ; )). Muszę przyznać, że trzymamy się już od 4 lat. Mamy własną stronę, a poza RPG zajmujemy się Sekretami nie tylko gier, ale i Świata : ).
2. Nie prawda. Mało kto to widzi. Mało kto wie, jakie skutki ma przynieść powstanie Yalahar. Może nawet nikt się nie wsłuchał dokonując zadania "In the Yalahar Service". Wystarczy dobrze powęszyć i będziecie wiedzieć, że CipSoft z organizacjami towarzyszącymi się stara. : ) Choćby z tymi botterami, ale to na oficjalnie.
3. Tu muszę się z Tobą zgodzić.
4. Już zezwolili, to tego nie odwołają. Zresztą "Zakazany owoc, smakuje lepiej".
5. ; )
Pozdrawiam, Piombon.
|