Cytuj:
Może i questy przeliczają się na kasę, jednak kilka osób które je opracowuje dba o to aby miały one podłoże (coraz mniej, prawda, ale mają). Dzięki temu mają rzesze fanów RPG. Mnie Tibia przyciągnęła na tyle lat tylko dzięki historii i tym tajemnicom. Wiecie ile questów nie ma jeszcze rozwiązania?
Nie wiem który z Cip'ków funduje nam te wszystkie łamigłówki ale z serca mu dziękuję. Uwielbiam takie klimaty ala Indiana Jones, grzebanie w książkach, sięganie do przeszłości. Dla niektórych Tibia to pixelowata gierka, dla mnie ciekawa książka z brzydkimi obrazkami.
|
Całkowicie się z tym zgadzam. Kilmat RPG jest wszechobecny. Gdzie tylko spojrzysz jest, wbrew pozorom, bardzo ciekawa fabuła (i często też zabawna). Tylko, że po prostu ludzie nie umieją patrzeć. Ta książka, według mnie, stała się prawdziwym błogosławieństwem dla całej społeczności Tibijskiej. Sprawiła, że jeszcze bardziej zainteresowałem się tą zapomnianą i pogrzebaną pod stertą spoili stroną tej gry, pełną tajemnic i fascynujących historii. Mam nadzieję, że chociaż kilku osobom to się zdarzyło. Dzięki tej książce już od kilku dni siedzę we wszystkich bibliotekach jakie istnieją w grze (niestety w oczach wyobraźni, gdyż moja postać na Mainlandzie utkneła pod Outlaw Camp :D) i szukam czegoś związanego z minotaurami...
Cytuj:
Oryginalnie napisane przez Chronicle of Mintwallin - the city of the Minotaurs, Vol. IV and III
The outcasts stole the key to our secret laboratory! That is worst of all. Now we can't make our milk, the source of our power.
AND WHAT THE HELL MEANS "KAPLAR"?!?!?
|
Edit:
Jestem tylko ciekaw, czy robicie cokolwiek w sprawie tej księgi, czy tylko potraficie marudzić bez przerwy o tym samym?