Ateiści nie mają wielu naprawdę wartościowych dowodów na to, że Boga/życia po śmierci nie ma, a teiści nie mają wielu naprawdę wartościowych dowodów na to, że Bóg/życie po śmierci jest.
Przeciwnicy testów na zwierzętach nie mają wielu wartościowych dowodów na to, że zwierzęta mają uczucia, a zwolennicy testów na zwierzętach nie mają wielu wartościowych dowodów na to, że zwierzęta nie mają uczuć.
Proste?
Te dyskusje nie mają sensu.
A człowiek nie powinien być panem życia i śmierci. Jest na to za głupi.
|