Witajcie !
Z rana wpadł lvl nr 123 w odmętach mroźnego Helheimu :
Późnym popołudniem wyprawa na grubszego zwierza. Miał być chrzest bojowy w mieście o śmiesznej nazwie - Yalahar , ale z przyczyn czysto technicznych wybór padł na oklepane hydry. Jak się później okazało wyprawa była strzałem w przysłowiową 100-tkę.!
Najpierw double loot :
I końcowy łup :
***
Jakieś 2 ~h bicia , 200 ~smp , 250 ~assasin stars.